bajki 4611 Bajek w serwisie



     
Jesienne jeże Przyszła jesień. Z drzew liście zdjęła i rozesłała na ziemie. Cieszą się z tego dwa jeże. Właśnie bawią się w parku w chowanego. Nurkują w liściach i znikają przykryte kolorową narzutą. Najpierw w liściach schował się jeż zwany Małym Jeżem. Szukał go jeż, na którego mówiono Duży Jeż. Ten, chociaż większy, długo szukał Małego Jeża. Wreszcie znalazł go w liściach obok ławki, która stała obok drzewa. Teraz schował się Duży Jeż, a szukał go Mały Jeż. Mimo że był mniejszy, bardzo się starał. Przekopał liście wokół drzewa. Odnalazł Dużego Jeża dopiero po godzinie ukrytego obok kosza. Przyszła znowu kolej, by się schował Mały Jeż. Udało mu się ta sztuka. Dobrze schował się przed kolegą. Duży Jeż znalazł go dopiero, gdy powiał wiatr i zawirował liście unosząc je do góry. Odsłonił wówczas Małego Jeża przycupniętego pod latarnią. Znowu Mały Jeż czeka, aż ukryje się Duży Jeż. Odczekała chwilę i szuka, szuka i szuka. W liściach brodzi, nigdzie jednak kamrata nie nachodzi. Wtem zabawę przerwać musi i sam pośpiesznie się chowa, bo oto widzi, jak parkową ścieżką kroczy jakiś człowiek. Tak go jesieni widok zauroczył, że wybrał się na spacer. Podziwia parkowe krajobrazy w różne kolory przybrane. Widok ten jest tak przepiękny, że wypada go uwiecznić. Przechodzień wyciąga aparat, zdjęcia robi po lewej stronie ścieżki i po prawej stronie ścieżki. Właśnie dostrzegł kopczyk liści usypany na samym środku ścieżki. Fotograf amator zbliża się do niego, aparat nastawia, ostrość stroi. Jednak lepszy efekt będzie, gdy się zbliży bardziej do kopczyka. Znowu aparat nastawia, ostrość stroi, wszystko przygotowane. Zdjęcie zrobić był już gotów, a tu co to!? Kopczyk na jego oczach się rozpada, a na wierzch Duży Jeż się wyłania. Okazja to nie lada dla fotografa każdego. Zdjęcia cyka jedno po drugim. Różne pozy jeża już są ujęte. Przechodzień szczęśliwy, ale jeż przerażony. Zastanawia się, czy ma pozować, czy uciekać, czy z powrotem w liściach się schować? Wybrał trzecią drogę. W liściach się schował udając, że go nie ma. Jednak fotograf, choć amator, zdjęć robić miał ochotę znacznie więcej. Pamiętając, że jeż to zwierze co kolce ma, ostrożnie liście rozgarnia i uciekiniera szuka. Znalazł, liście rozgarnia i ku zaskoczeniu widzi jeże dwa. Mały Jeż i Duży Jeż za łapki się złapały, w takiej pozie pozostały, całą sesję zdjęć przetrzymały. Przechodzień poszedł z miną uśmiechniętą, zadowolony z jesiennej wyprawy. Już wyobrażał zdjęcia jeży na wystawie, i że go jak go chwalą, za ujęcia, za kolory. Tymczasem jeże, nieświadome swej sławy, poszły spać, przykrywając się kołderką z kolorowych liści.
Profil autora: Maminka  ilość bajek publicznych(33) ilość bajek dnia(34)

 ocena czytelników: 6,50 (3 głosów)

oceń tę bajkę:

 



    Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka. „Fundusze Europejskie dla rozwoju innowacyjnej gospodarki”